Te pytanie zadają sobie nie tylko lekarze i naukowcy, ale także rodzice tych dzieci, które spędzają przed komputerem cały swój wolny czas. Między szkołą, snem i posiłkami znajdują tylko czas na granie na komputerze, sprawdzanie poczty elektronicznej, przeglądanie facebooka czy nk, oglądanie demotywatorów, komixxów, youtube'a czy jeszcze innych portali i serwisów. Jednak najbardziej uzależniające wydają się gry, głównie gry online. Przeciętny dzieciak spędza dziennie około 6 godzin na granie w gry, a w soboty i niedziele czas ten wydłuża się nawet do 12 godzin na dobę. Są to ogromne liczby pokazujące jak niebezpieczny i wciągający może być internet. Największymi grami w jakie gra dzisiejsza młodzież to: World of Warcraft, League of Legends, a do niedawna także Metin 2. Godziny spędzane na wykonywaniu misji, wbijaniu leveli, zdobywanie odpowiednich przedmiotów i uzbrojenia niejako zmuszają aby grać dalej. "Skoro spędziłem tyle czasu to nie mogę teraz przestać" - takie myślenie jest najbardziej zgubne.
czytaj więcej... (kliknij)Do 8 lat więzienia grozi zatrzymanemu przez wałbrzyską policję 18-latkowi. Mężczyzna dokonał kradzieży i zniszczenia kabla telekomunikacyjnego na szkodę TP S.A. oraz Telefonii Dialog S.A.. Straty łącznie oszacowano na blisko 14 tysięcy złotych. Policjanci z komisariatu drugiego w Wałbrzychu zostali powiadomieni o zniknięciu sygnału internetu.
czytaj więcej... (kliknij)Ponad 300 uczestników z całej Polski wzięło udział w XXXV olimpiadzie elektrycznej i elektronicznej, która odbyła się w Wałbrzychu. Przez dwa dni sprawdzano wiedzę młodzieży ze szkół zawodowych i technicznych w 5 kategoriach. Organizatorem ogólnopolskich zmagań było Starostwo Powiatowe w Wałbrzychu oraz Zespół Szkół Politechnicznych wraz z Zespołem Szkół nr 5. Olimpiada sprawdzała wiedzę z takich branż, jak elektronika, elektryka, mechatronika, czy teleinformatyka. To największy tego typu konkurs organizowany na terenie kraju. Oprócz nagród rzeczowych, dla finalistów konkursu otwierały się drogi w dalszych kierunkach kształcenia. - Laureaci olimpiady zwolnieni są z części teoretycznej egzaminu technicznego. Mają również zagwarantowany wstęp na wszystkie uczelnie wyższe zajmujące się tymi dziedzinami – podkreśla Roman Głód, dyrektor wałbrzyskiego „mechanika” i „energetyka”. Olimpiada składała się z trzech etapów. Najpierw wszyscy uczestnicy musieli zmierzyć się z egzaminem teoretycznym,przygotowanym przez Akademię Górniczo – Hutniczą z Krakowa. Najlepsi przechodzili z kolei do skomplikowanej części praktycznej konkursu. Na finalistów czekały indywidualne rozmowy z komisją, która sprawdzała szczegółową wiedzę uczestników. Do miasta zjechało prawie 500 osób wraz ze swoimi opiekunami i nauczycielami. Współpraca placówek zawodowych z Wałbrzycha zaowocowała wydaniem prawie 700 posiłków, przygotowanych przez szkołę gastronomiczną. Olimpiada była również doskonałą okazją na promocję regionu. - Staraliśmy się połączyć stronę edukacyjną oraz turystyczną tej inicjatywy. – tłumaczy Robert Ławski, starosta wałbrzyski – Rozlokowaliśmy uczestników w gospodarstwach agroturystycznych z regionu oraz daliśmy możliwość zwiedzenia naszych terenów – opowiada włodarz powiatu. Uroczyste uhonorowanie 15 finalistów w 5 kategoriach odbyło się w auli Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im Angelusa Silesiusa. Oprócz nagród rzeczowych, w których skład wchodziły specjalistyczne narzędzia, przyznano również wyróżnienie specjalne.
czytaj więcej... (kliknij)Minecraft to gra stworzona przez jednego człowieka która pokochał cały świat. Skąd bierze się jej sukces?
Pomysł na grę zrodził się w maju 2009 roku, gdy główny twórca Minecrafta, Markus „Notch” Persson zagrał w grę Infiniminer. Spodobał mu się pomysł świata gry zbudowanego z sześciennych „klocków”, jednak w przeciwieństwie do pierwowzoru, chciał skupić się na kreatywnym aspekcie gry. Rozpoczął więc prace nad „Gra jaskiniową”.
Sercem Minecrafta są praktycznie nieskończone, generowane losowo mapy. Każda jest inna, więc rozpoczynając grę na nowo nigdy nie zobaczymy tego samego. Gracz skupia się na interakcji ze światem, który zamieszkują dodatkowo różne zwierzęta. Minecraft praktycznie pozwala nam na prowadzenie gry w sposób jaki sobie sami zażyczymy. Możemy walczyć z atakującymi nas potworami, skupiać się na odkrywaniu systemów podziemnych jaskiń czy budować .
Minecraft zawdzięcza sukces wielu modyfikacją, które obejmują wszystko – od zwykłych zmian dźwięków do praktycznie kompletnej zmiany sposobu gry. Popularne stały się także filmy na Youtube przedstawiające rozgrywkę, lub nawet ogromne, wieloodcinkowe serie.
W wolnym czasie lubię pograć w coś na komputerze lub konsoli. Jest to mój sposób na nudę lub spędzenie wolnego czasu, kiedy nie jestem ze znajomymi.
Moje zafascynowanie grami zaczęło się, gdy dostałem pierwszą konsolę PsOne, później PlayStation2, to na nich poznałem i zagrałem w dużo gier. Najbardziej lubiłem te strategiczne, jak „Worms”, „Red Alert”, ze sportowych, „FIFA” i „PES” oraz gry akcji i platformowe typu „Tomb Raider”, „Crash” i wiele innych, a także gry wyścigowe jak „Need For Speed”.
Zaatakował w mediach wałbrzyską firmę. Sam rzekomo bronił się nożem przed rekinami. - Do dzisiaj nie wiem, o co temu Panu chodzi – mówi Jarosław Piotrowski, właściciel sklepu, który wypożyczył gdańskiemu kitesurferowi sprzęt do nawigacji GPS. O sprawie było głośno w całej Polsce. Jan Liksewski, kitesurfer z Gdańska chciał w pojedynkę pokonać Morze Czerwone. Poniósł porażkę. Przez blisko dwie doby dryfował wzdłuż brzegów Arabii Saudyjskiej. Dzisiaj winną za sytuację obarcza m.in. wałbrzyską firmę, z której wypożyczył nadajnik GPS. - nie wiem, o co chodzi temu Panu – mówi wprost jej właściciel Jarosław Piotrowski. Kitesurfer zamówił u niego satelitarny nadajnik GPS – SPOT. Wypożyczenie kosztowało 200 złotych za miesiąc. - Przesłaliśmy mu urządzenie, zgodnie z zamówieniem. Dzień przed tym, jak wyruszył w drogę – podkreśla Piotrowski. Nadajnik jest urządzeniem produkowanym w Stanach Zjednoczonych. Piotrowski zapewnia, że do tej pory niezawodnym. - Jesteśmy jego oficjalnym dystrybutorem od trzech lat. Nie mieliśmy, ani jednej reklamacji – podkreśla wałbrzyski przedsiębiorca. - Jego zaletą jest to, że jest proste w obsłudze i potrafi wskazać pozycję do kilku od miejsca, z którego wysyłany jest sygnał – dodaje. Na dowód tego pokazuje nam urządzenie. - Ma cztery przyciski. On/off czyli włączenie i wyłączenie czego nie muszę nikomu tłumaczyć. OK czyli potwierdzenie komendy. Najistotniejsze są ostatnie dwa. HELP i 911.
czytaj więcej... (kliknij)Prawie 70 robotów i blisko 50 startujących – wałbrzysko –szczawieńskie zawody „T_ BOT” zyskały rangę drugich co do wielkości w Polsce. Impreza przyciągnęła do T-Parku rzesze fascynatów nowych technologii, którzy rywalizowali o miano najlepszych 5 kategoriach. Zawodnicy wystawiali sowich zmechanizowanych podopiecznych między innymi w tak zwanym Freestyle. Roboty miały przede wszystkim zachwycić publiczność pokazując swoje możliwości. Linefollower to podążanie po wyznaczonej trasie. Wygrywał ten, który drogę pokonał w najkrótszym czasie. Kategoria sumo, chyba najbardziej spektakularna i wzbudzająca największe emocje, to już walki robotów. Zwycięzca mógł być tylko jeden – ten któremu udało się zepchnąć przeciwnika z maty. - Każdy stara się zaprogramować robota tak, aby był jak najszybszy, najsilniejszy i najbardziej zwrotny. Nie jest to łatwe, gdyż w gruncie rzeczy próbuje pokonać zasady fizyki - tłumaczy Dariusz Cisek, współorganizator zawodów „T_BOT 2012”. Wałbrzyscy wynalazcy robotów, trenują właśnie pod okiem Dariusza Ciska, nauczyciela w Zespole Szkół Politechnicznych „Energetyk”. Tam konstruowane są maszyny oraz wgrywanie jest do nich oprogramowanie. To właśnie od napisanego kodu zależy głównie efektywność robotów. Ich architektura schodzi tutaj na drugi plan. - Wygrywa ten kto napisze sprytniejszy program i w cwańszy sposób wykorzysta możliwości sensorów robota. Oczywiście liczy się również szczęście, ale bez odpowiedniej wiedzy i umiejętności nie mamy szans na zwycięstwo – mówi Dariusz Cisek Podczas zawodów „T_BOT”, zaprezentowały się również firmy, które są importerami zestawów do samodzielnej konstrukcji robotów. Choć nie jest to tanie hobby, zainteresowanie robotyką wciąż wzrasta. Powiększają się również możliwości takich maszyn. - Ciekawą ofertą jest robot – saper, który cieszy się dużym powodzeniem u kupujących . Posiada on wysięgnik z chwytakiem, dzięki któremu może unosić niewielkie przedmioty. Dodatkowo zainstalowano kamerę, która umożliwia podgląd przenoszonego obiektu. – opisuje Maciej Kobylański, właściciel firmy „Neo Robots”. Za kolebkę robotyki uważa się Japonię oraz Koreę Południową.
czytaj więcej... (kliknij)Dziś (27.02.2012r.) o godz. 20.20 Teatr Telewizji przedstawi na żywo spektakl Teatru Współczesnego w Warszawie "Skarpetki, opus 124” w reżyserii Macieja Englerta. Na scenie zobaczymy Piotra Fronczewskiego i Wojciecha Pszoniaka.
Po sukcesie „Boskiej!” to drugi spektakl w cyklu Teatr Telewizji na żywo, który widzowie obejrzą również w internecie.
"Skarpetki, opus 124", który w studiu obejrzą goście, będzie równolegle emitowany na antenie TVP1 oraz w TVP HD. Widzów TVP HD czeka dodatkowa atrakcja - podczas transmisji wprowadzone zostanie rozwiązanie, które umożliwi symultaniczne „podglądanie” części spektaklu z drugiej kamery.
Podobnie jak w przypadku „Boskiej!”, także i tym razem Telewizja Polska przygotowała specjalną ofertę dla widzów oglądających spektakl przez internet.
Dolnośląska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. we współpracy z Zespołem Szkół Nr 8 w Wałbrzychu organizuje trzecią edycję Zawodów Robotów „T- -BOT 2012”, które odbędą się w najbliższą sobotę w Dolnośląskim Parku Technologicznym. Pomysłodawcą imprezy jest Wałbrzyskie Koło Robotyki mieszczące się w Zespole Szkół nr 8, czyli grupa młodych ludzi pasjonująca się robotyką, która posiada doświadczenie w uczestnictwie w przedsięwzięciach takich jak: Robotic Arena,Bałtycki Festiwal Nauki. Zawody odbywać się będą w 4 kategoriach: Minisumo - autonomiczne, nie sterowane konstrukcje o wymiarach 10x10cm i wadze do 500g. Średnica ringu minisumo – 77 cm, linie startowe znajdują się w odległości 5 cm od środka ringu. Zadaniem robota jest zepchnięcie przeciwnika z ringu. Konkurencja będzie przebiegać w 2 fazach: eliminacje i finały. Do walk finałowych przechodzą najlepsze roboty z fazy eliminacyjnej. Linefollower - roboty muszą przebyć trasę wyznaczoną przez czarną linie, umieszczoną na jasnej powierzchniGłówny obrys robota musi mieścić się na kartce papieru formatu A4. W czasie pokonywania drogi, robot nie może zjechać z toru. Konkurencja będzie przebiegać w 2 fazach: eliminacje i finały.
czytaj więcej... (kliknij)Miało być ponad 300 osób, a przyszło tylko 50. Na świdnickim Rynku młodzież manifestowała przeciwko ACTA. Mimo mniejszego zainteresowania uzbrojeni w transparent, megafon i maski Anonymous’ów przez prawie godzinę, wykrzykiwali hasła przeciwko polityce polskiego rządu. -Przyszedłem tutaj by wyrazić swoje niezadowolenie. Pan Donald Tusk powinien zapytać nas o zdanie w sprawie ACTA.
Niemal dwustu Świdniczan zadeklarowało już swoją obecność podczas manifestacji przeciwko ACTA, która odbędzie się dzisiaj 10 lutego o godzinie 16.00 na Świdnickim Rynku. Organizatorzy gorąco zapraszają wszystkich zainteresowanych i proszą o zabranie transparentów.
czytaj więcejOkoło stu wałbrzyszan wzięło udział w manifestacji zorganizowanej przeciwko wprowadzeniu międzynarodowej umowy ACTA. Zdaniem uczestników po reformie odpłatności za leki tym razem na celowników jest wolność w Internecie. - Wprowadzenie międzynarodowej umowy ACTA daje rządzącym na całym świecie możliwość usuwania witryn internetowych, na których znajdą się nieprzychylne komentarze. Na zatrzymanie takich działań nie będzie miał wpływu nawet sąd. To krok w stronę cenzury i fałszowania informacji.
czytaj więcejRozmowa z Arturem Mazurkiewiczem, prezesem spółki „Centrum”, wydawcą 30 minut
- Niegdyś mówiło się, że „media są czwartą władzą”. Dziś, zdaje się, pałeczkę tę przejął Internet. Sądząc po Pańskich projektach – uruchomieniu internetowej Telewizji Regionalnej, zbudowaniu profilu 30 minut na stronach najpopularniejszych portali społecznościowych - Facebooku i na Naszej Klasie - wierzy Pan w siłę sieci, prawda?
- Myślę, że Internet także możemy zaliczyć do mediów. Tego typu usługi stały się obecnie bardzo popularne i doskonale wpisują się w rzeczywistość, w gusta odbiorców. Bardzo mocno obserwujemy rynek, co oznacza, że wciąż poszukujemy nowych rozwiązań technologicznych, takich, które uatrakcyjnią naszą ofertę, przyciągną Czytelnika i Klienta.
czytaj więcej
Weronika Nitka i Karol Cichocki zwycięzcami (kategorie: szkoły gimnazjalne i ponadgimnazjalne) konkursu Talenty Informatyczne. Była to już 11 edycja, znanych w całym regionie zmagań, sprawdzających wiedzę z zakresu programowania, wykorzystania aplikacji i znajomości architektury komputerów. Konkurs z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem młodych informatyków z regionu. W XI edycji do zmagań przystąpiło aż 82 uczestników, w tym 6 dziewcząt. Informatyczne Talenty zostały podzielone na dwie kategorie wiekowe oraz dwa rodzaje zadań: teoretyczne i praktyczne.
Zainteresowanie uczniów, jaki i nauczycieli nowymi możliwościami informatyki, pobudzenie aktywności młodzieży uzdolnionej oraz stworzenie możliwości samodzielnego zdobywania wiedzy oraz rozwijanie swoich uzdolnień jest głównym celem XI edycji Konkursu Wiedzy Informatycznej „T@lenty Informatyczne”, który odbędzie się w najbliższy poniedziałek, w siedzibie Dolnośląskiej Agencji Rozwoju Regionalnego w Szczawnie – Zdrój.